|
Jeśli byłeś w MON-ie to zetknąłeś się z Trepami. Może któryś z nich wart jest utrwalenia? Może ciasnota jego umysłu godna jest uwiecznienia? Oto kilka historyjek z okresu służby Sławomira Łotysza oraz innych podchorążych.
GAMEBOY
Pewnego razu pełniliśmy wartę pod zaszczytnym dowództwem pewnego porucznika. On to, żeby się zbytnio nie nudzić, zabrał na wartownię komputer... Parę dni później wynikła z tego chryja. A zupełnie niesłusznie. Przecież grając w jakąś nawalankę FPP, nasz porucznik podnosił swój wojenny kunszt!
(WSO WROCŁAW 98, SŁ)
CZYŚCIOSZEK
Na zajęciach z WF, jakiś kapitan ujawnił się jako zagorzały zwolennik higieny i wysokiej kultury osobistej jednocześnie. Opowiadał nam o potrzebie mycia się po zajęciach z WF-u, podczas których, jak wiadomo można się nieźle spocić. Przy czym według niego szczególnie dokładnie powinniśmy myć nasze, i tu cytat: "narządy rodne".
(Międzyrzecz 98, SŁ)
ANIOŁ STRÓŻ
Podczas mojej służby w Międzyrzeczu zdarzyła się tragedia ludzka, i oczywiście nic w tym śmiesznego. Zginął bowiem człowiek, chorąży, który idąc chodnikiem, spadł był z krawężnika. Owszem, będąc w MON-ie nie raz wracałem podpity i spadałem z krawężników.. Tym razem jednak chorąży Anioł (!) spadł z krawężnika wprost pod przejeżdżającego TIR-a!
O całej sprawie dowiedziałem się od kolegi podchorążego, który powiedział: "cholera, mam jutro zastępstwo za jednego chorążego, wiesz, ten koleś nie przyjdzie na służbę bo umarł"
(Międzyrzecz 98, SŁ)
SZCZENIACZEK
Jeden podporucznik prowadząc wieczorny apel stwierdził, że tak się "... zachowywać nie będziecie! Jestem na to za stary!!" Odpowiedzią był duszony przez wszystkich śmiech. Gościu był młodszy od NAJMŁODSZEGO z nas o ponad dwa lata.
(Zegrze 2000, Szymon)
MAŁATYKA vel MATRIX
Cała postać to jeden śmiech. Pewien podporucznik był chodzącym regulaminem oraz cyborgiem do nauki musztry. Nawet normalnie chodząc był wyciągnięty jak struna. Palce praktycznie zawsze wyprostowane, czasem tylko ułożone w kształt pistoletu. Poruszał się tylko po katach prostych i ... on nie zakręcał - on wykonywał zwroty. Mógłby grac Robocopa.
(Zegrze 2000, Szymon)
Ty też możesz dopisać swoich własnych faworytów.
|